Brazylia to kraj pełen kontrastów. Zamieszkują ją bowiem zarówno światli mieszkańcy Rio de Janeiro, jak i żyjący w puszczy, polujący na zwierzynę Indianie. Znajdują się zarówno zatłoczone miasta, jak i miejsca, gdzie stopa ludzka nie stanęła od lat. Będąc tam można wziąć udział w feerycznym, roztańczonym karnawale, jak również uczestniczyć w pielgrzymce do któregoś z licznie występujących tam sanktuariów maryjnych.
Bardzo ciepły klimat, wspaniała przyroda, a przede wszystkim spontaniczni, otwarci, przyjaźni ludzie. Ich gościnność sprawia, że każdy przybysz może się w Brazylii poczuć choć trochę jak u siebie. Nic zatem dziwnego, że Brazylia przyciąga najróżniejszych ludzi - od zwyczajnych turystów, spędzających czas, wylegując się na wspaniałych, wielokilometrowych plażach i spacerując po nadmorskich deptakach, po podróżników penetrujących pierwotną puszczę. Tych pierwszych przyciąga głównie Rio de Janeiro. To miasto tętniące życiem niezależnie od pory dnia i roku. Poza najsłynniejszymi - ponad czterokilometrową plażą Copacabaną i największym stadionem świata - Maracaną miasto oferuje wiele innych atrakcji - m. in. główny plac miasta Praca Floriano, gdzie można usłyszeć wykonywaną na żywo przez miejscowych muzyków sambę, napić się gorącej jak piekło i słodkiej jak miłość kawy, Paco Imperial - okazały pałac cesarski pełniący dziś rolę prężnie działającego centrum kultury, Campo de Santana - wspaniały park oszałamiający feerią tropikalnych odcieni zieleni. Wszystko to widać jak na dłoni ze słynnej Głowy Cukru - trzystumetrowego wzgórza położonego za miastem.
Wulkan energii jakim jest Rio eksploduje raz do roku w karnawale. Te kilka dni w roku stanowią pasmo wybuchów szalonej zabawy. Kluby nocne organizują imprezy kostiumowe. Z ustawionych w parkach i na placach scen płyną dzięki wszelkich gatunków muzyki - od ludowej indiańskiej, przez taneczną latynoską, po rock a la Carlos Santana. Królową tych dni jest jednak gorąca, zmysłowa samba. Kulminacją karnawału jest rywalizacja szkół samby w czasie parady na sambodromo. Każda ze szkół przygotowuje skomplikowany, szalony występ przez kilka miesięcy. Efekty są, trzeba przyznać, olśniewające.
Miłośnikom spokoju polecamy natomiast tropikalny raj - Ilha Granda. Ta wyspa jest oddalona o 150 km od Rio. Na wyspie są trzy rzeczy o których marzy się będąc (zwłaszcza w pracy) w Polsce: plaża, podzwrotnikowy las i... spokój. Na całej wyspie są tylko trzy miejscowości. Plaże Ilha Granda są uważane za jedne z najpiękniejszych w Brazylii.
Miłośnikom egzotyki polecamy Belem - położoną 120 km od jednego z licznych ujść Amazonki stolicę stanu Para. To tętniące życiem miasto portowe, w przeszłości przyciągające wszelkiej maści awanturników zachowało wiele z klimatu powieści przygodowych. Stanowi też wspaniałą bazę wypadową do wypraw w lasy deszczowe.
Kuchnia brazylijska słynie przede wszystkim z obfitości podawanych posiłków. W sztuce kulinarnej Brazylijczyków dominują mięsa i niezbędne do ich serwowania sosy. Sosy przyrządzane w Brazylii mają intensywne saki i często są pikantne a nawet bardzo pikantne. Brazylijczycy nie przepadają zaś za pikantnymi daniami.
Kuchnia brazylijska słynie przede wszystkim z obfitości podawanych posiłków. W sztuce kulinarnej Brazylijczyków dominują mięsa i niezbędne do ich serwowania sosy. Sosy przyrządzane w Brazylii mają intensywne smaki i często są pikantne a nawet bardzo pikantne. Głównym sposobem przygotowywania posiłków jest w Brazylii grilowanie. Griluje się w każdym zakątku Brazylii od Rio Grande Do Sul, przez Rio De Janeiro, Sao Paulo, Mato Groso i dorzecza Amazonii aż do Rio Grande Do Norte. Na grilu podsmaża się praktycznie wszystko, od wszelkiego rodzaju mięs, przez ryby do owoców. W kuchni brazylijskiej są wykorzystywane wszystkie rodzaje mięsa począwszy od wieprzowiny a kończąc na drobiu. W czasie posiłków można przebierać w różnorodności dań, można wszystkiego próbować po trochu, jednak nawet i na to może nie wystarczyć miejsca w żołądku. Wszystkie mięsa przed podaniem są oczywiście marynowane w odpowiednim sosie, który nadaje miękkości oraz zapachu. Do tradycyjnych dań Brazylii należy zaliczyć feijoada completa (gulasz z dodatkiem fasoli, suszonego mięsa, ogonami wieprzowymi, kiełbasą, szczypiorkiem, czosnkiem oraz papryczkami) oraz sopa de palmito (zupa z serc palmowych). Przed każdym posiłkiem podawane są napoje alkoholowe min. caipirinhe (wódka z soku z trzciny cukrowej) lub bezalkoholowe napoje min. ipanemę. Brazylijczycy uwielbiają słodkości, dlatego też ich desery są niesamowicie słodkie i pyszne np. beijinhos de coco (kulki z żółtek, skondensowanego mleka oraz wiórków kokosowych), cajuzinho (Kuleczki z czekolady i orzeszków ziemnych).
Kuchnia Brazylijska czerpie wzorce z różnych kultur, głównie europejskich i jest wzorem przejmowanym w państwach sąsiadujących (Argentyna, Paragwaj, Urugwaj, Boliwia, Peru, Columbia i Wenezuela), czyli praktycznie w całej Ameryce Południowej.
Brazylijska kuchnia powinna przypaść do gustu wszystkim amatorom grillowania. Brazylijczycy grillują wszystkie rodzaje mięs: od drobiu po wołowinę. Na ruszt trafiają także warzywa, a nawet owoce, m. in. ananasy. Trzeba przyznać, że Brazylijczycy wykazują się dużą inwencją: mięsa podaje się w wielu rodzajach marynat i sosów o różnorodnych smakach.
Tym, czym dla nas ziemniaki - nieodłącznym elementem obiadu - dla Brazylijczyków są trzy potrawy: arroz (ryz biały), feijao (fasola czarna) i farinha (najbardziej egzotyczna z trójki: mąka z korzeni manioku i kasawy). Trzy te produkty połączone razem stanowią zestaw podstawowy (prato feito). Zawierającą te elementy bardzo popularna potrawą jest feijoada - gulasz z ryżem i fasolą.
Najbardziej aromatyczne i interesujące pod względem smakowym są potrawy wywodzące się z Afryki. Jedną z częściej przyrządzanych i podawanych jest cauru. Składa się z ona z gotowanych warzyw do których dodaje się piżmianu jadalnego (zielone warzywo w kształcie palca, zwykle duszone), cebuli, soli, krewetek i pieprzu malagueta (ostra, aromatyczna odmiana pieprzu). Inną jest vatapa przyrządzana z ryb lub mięczaków, podawana z sosem z pasty maniokowej, orzechów kokosowych i oleju dende.
Chociaż potrawy brazylijskie często doprawiane są pieprzem i papryką, kuchnia tego kraju nie jest tak ostra jak np. meksykańska. Bardziej charakterystyczne jest dla niej upodobanie do słodyczy. Po daniu głównym podaje się wiele rodzajów deserów. jednym z popularniejszych są beijinhos de coco - gałki mleczno-kokosowe. Przyrządza się je z masła, mleka skondensowanego i wiórków kokosowych. Innym słodkim przysmakiem jest brazylijski krem czekoladowy, serwowany z brandy.
Posiłki są zwykle zakrapiane niskoprocentowymi alkoholami. Najbardziej znanym jest capirinha - drink na bazie cachaca. Jest to alkohol z trzciny cukrowej. Dodaje się do niego brązowy cukier i limetki.
Ponoć nie ma nic lepszego na upalne dni od szklanki zimnej capirinhi. Brazylijczycy lubią się też chłodzić piwem, zarówno ciemnym, jak i jasnym. Brazylijskie piwo uważane jest (nie tylko w Brazylii, rzecz jasna) za najlepsze na całym kontynencie. Znawcy chwalą zwłaszcza piwa Antarctica, Brahma i Chopp. Zwłaszcza to ostatnie powinno zadowolić europejskie podniebienia. Ten jasny, beczkowy Pilsner śmiało mógłby konkurować z podobnymi piwami czeskimi i niemieckimi.
Oczywiście, można sięgnąć też po napoje bezalkoholowe. Za narodowy napój uchodzi sok z guarany. Ta zawierająca kofeinę tropikalna jagoda pobudza, odpędza sen, a ponoć stosuje się ją też jako afrodyzjak.
Jeśli jednak guarana nie ożywi wystarczająco mocno, zawsze można (ba, trzeba nawet) skosztować słynnej brazylijskiej kawy. Nazywana jest ona cafezinho. Parzy się ją o wszystkich porach dnia z wysokokofeinowych gatunków miejscowych kaw. Ten bardzo mocny, czarny jak smoła i osłodzony dużą ilością cukru z trzciny dostępny jest we wszystkich barach, kafejkach i bufetach, a nawet w hotelowych recepcjach.
Wśród kuchni regionalnych na szczególne zainteresowanie zasługuje kuchnia amazońska. Ten region specjalizuje się ze zrozumiałych względów w potrawach z ryb. Tęskniącym za rodzimą kuchnią przypaść może do gustu peixada - ryba gotowana z warzywami w rosole. Nieco bardziej egzotyczna jest peixe a delicia. To ryba smażona na ruszcie razem z bananami i podawana z mlekiem kokosowym. Amatorom nowych, mocnych kulinarnych wrażeń polecamy tacaca. Ta indiańska potrawa podstawowo składa się z suszonych krewetek, pieprzu, jambu i manioku
Przypatrując się grze młodszych Brazylijczyków czy grając razem z nimi (chętnie się zgadzają na takie międzynarodowe rozgrywki) trzeba pamiętac, że być może mamy do czynienia z przyszłymi mistrzami - następcami Pelego, Ronaldo, Ronaldinho. Są oni, jeśli porównywać piłkę do religii, swego rodzaju miejscowymi świętymi, ulubieńcami mieszkańców Brazylii niezależnie od płci i wieku. Naśladowanie ich jest dla małych piłkarzy niejednokrotnie szansą na przepustkę do lepszego świata. Przywołana trójka wywodzi z ubogich rodzin - Pele musiał z braku pieniędzy zakończyć edukację szkolną w wieku 13 lat, ojciec Ronaldo miał problemy z alkoholem i narkotykami, natomiast Ronaldinho wychowywał się w jednej z favelas w Porto Alegre, w której prawo stanowiły uliczne gangi.
Każda religia musi mieć swoje świątynie. Nie inaczej jest w wypadku brazylijskiego futbolu. Sercem tego swoistego kultu jest Maracana - największy stadion świata mieszczący się w Rio de Janeiro. Warto zobaczyć tę kolosalną, wybudowaną w latach 1949 - 1951 budowlę. Oficjalnie stadion mieści 140 000 ludzi. Wiadomo jednak, iż na trybuny w czasie finałów Mistrzostw Świata w 1950 przedostało się około 200 000 osób. Doprawdy, trudno sobie wyobrazić kibica piłkarskiego który będąc w Rio nie odwiedzi Maracany.
Innym sportem popularnym w Brazylii (a coraz bardziej i poza nią) jest capoeira. To sztuka walki przypominająca nieco taniec i z tańca się wywodząca. Treningi capoeiry mało przypominają przygotowania adeptów judo czy boksu. Grają bębny, słychać śpiewy. Uprawianie tego sportu wymaga akrobatycznych umiejętności, a jego pokazy są niezwykle widowiskowe. Brazylijczycy wypracowali też kilka innych systemów walki - sambo (odmianę judo), luta livre (podobnie jak BJJ miejscowa wersja ju jistu), vale tudo.
Plaże Brazylii zostały przez podróżników BBC i czytelników Washington Post uznane za najpiękniejsze na świecie. Śnieżnobiały lub złoty piasek i lazurowa barwa morza odpowiadają wyobrażeniom tropikalnego raju. W niektórych miejscach, jak w okolicy wioski Jericoacoara ( niewielka miejscowość na północno wschodnim wybrzeżu, 5 godzin lotu od Sao Paulo) wydmy sięgają nawet 200 metrów. Dzięki temu można tam uprawiać jazdę na snowboardzie o każdej porze roku. Wystarczy tylko przyzwyczaić się że pod deską nie ma srebra świeżego śniego, ale jest złoto rozgrzanego piasku.
Miłośnikom mniej ekstremalnych rozrywek polecamy przejażdżki po plażach i wydmach łazikami buggy. Kosztuje to około 30 reali od osoby na dzień. Można je wynająć na miejscu Każde niemal nadmorskie miasto ma co najmniej jedną reprezentacyjną plażę. Najsłynniejszą jest oczywiście Copacabana. Ta dawna wioska rybacka jest dziś jedną z eleganckich dzielnic Rio de Janeiro z największą w całym mieście ilością hoteli. Poza tłoczną o każdej porze roku, czteroipółkilometrową plażą Copacabana oferuje turyście też inne atrakcje, m.in. mnóstwo barów i dyskotek.
Sama plaża może pomieścić nawet do dwóch milionów ludzi. Latem odbywają się na niej zawody piłki plażowej i siatkówki - sportów bardzo popularnych w Brazylii
Nieco inna jest druga co do wielkości i sławy plaża w Rio - Ipanema. Można na niej spotkać miejscowa bohemę artystyczną - muzyków, malarzy, hipisów i młodzież która zbiera się tam co wieczór by bawić się przy świetnym brazylijskim piwie i tańczyć w obłokach słodkawego dymu skrętów.
Jeśli nie przepadamy za tłokiem na plaży możemy się udać do Buzios. To nowoczesny kurort położony na niewielkim półwyspie znajdującym się około 50 min. drogi autobusem od Rio de Janeiro. W okolicach miasteczka znajduje się az 10 plaż, w większości czystych i niezatłoczonych. Windsurferom poleca się zwłaszcza Ferradurę - bardzo szeroką plażę która stwarza świetne warunki do uprawiania tego sportu. Amatorzy nudyzmu i opalania się topless znajdą swoje miejsce na plażach Azedinha i Azaeda. Wszystkie plaże w okolicach Buzios świetnie nadają się do nurkowania z fajką. Świetna widoczność w wodzie gwarantuje niezapomniane wspomnienia ze spotkania z morską florą i fauną tropikalnego Atlantyku.
Wybrzeża brazylijskie są też wymarzonym miejscem do uprawiania surfingu i windsurfingu. Najlepsze warunki do uprawiania tego pierwszego panują na południu i południowym wschodzie kraju. Najwyższe fale ujeżdżać można w sezonie zimowym ( VI - VIII). Windsurferzy najlepsze wiatry znajdą na wybrzeżu Ceara ( stan w północno - wschodniej części Brazylii) między lipcem a grudniem. Nigdzie w Brazylii nie powinno być problemów z wypożyczeniem sprzętu. Niemal przy każdej plaży działają wypożyczalnie.
Pierwsi ludzie osiedlili się na terenach dzisiejszej Brazylii około sześciu tysięcy lat przed najazdem Europejczyków. Byli to Indianie Tupi - Guarani, Karaibowie i Arawakowie. Prowadzili półkoczowniczy tryb życia, utrzymując się z rybołówstwa, myślistwa i uprawy wypalanych skrawków puszczy. Jako że nie wytworzyli oni kultury piśmiennej ani monumentalnej architektury jak Aztekowie, Inkowie czy Majowie niewiele da się powiedzieć o ich historii.
Zmiany zaczęły się w roku 1500, kiedy to portugalski żeglarz, Pedro Alvares Cabrala jako pierwszy Europejczyk ujrzał brzegi Brazylii i nazwał ją Ziemią Świętego Krzyża. Już rok później przybyli pierwsi osadnicy - portugalska biedota i szlachta, która otrzymywała olbrzymie połacie ziemi - capitanie.
W 1554 Brazylia została podzielona na 15 kapitanii, które stały się jednostkami administracyjnymi. Od samego niemal początku Europejczycy rabunkowo eksploatowali lasy. Najbardziej opłacalne było pozyskiwanie czerwonego barwnika - brazyliny - z drzew Caesalpinia echinata i C. brasiliensis. Od tego drugiego Brazylia wzięła swoją nazwę. Jako że Indianie byli zdziesiątkowani w wyniku niewolniczej pracy i wskutek epidemii chorób przywiezionych przez Europejczyków, osadnicy zaczęli sprowadzać z Afryki czarnych niewolników do pracy w lesie i na plantacjach trzciny cukrowej. Położenie miejscowej ludności pogorszyło sie wraz z odkryciem w XVII wieku złóż złota i diamentów. Ściągnęły one zastępy bandeirantes - zbrojnych awanturników, trudniących się między innymi handlem indiańskimi niewolnikami.
Nic dziwnego, że Europejczycy napotykali opór. Zbiegli niewolnicy tworzyli na dziewiczych terenach własne osiedla zwane quilombos, były one jednak pacyfikowane po zaciętych walkach przez Portugalczyków.
Pod koniec XVIII wieku Brazylia zaczęła próbować uniezależnić się od Portugalii. Po czterech nieudanych powstaniach udało im się w 1815 roku osiągnąć częściową niepodległość - Brazylię ogłoszono królestwem w unii realnej z Portugalią. W 1822 oddzielono ją całkiem od macierzy.
W 1888 zniesiono niewolnictwo, rok później Brazylia z cesarstwa przekształciła się w republikę federalną. Wtedy też z Europy ( m.in. z Polski) i z Azji zaczęła napływać do Brazylii fala emigrantów.
W ubiegłym stuleciu Brazylia przeżyła dwa zamachy stanu i dwa okresy dyktatury wojskowej. Ponadto na początku lat osiemdziesiątych zmagała się również z wielkim kryzysem ekonomicznym, który nastąpił po okresie dużego wzrostu dochodu narodowego.
W roku 1985 przywrócono władzę cywilną. Kolejni prezydenci nie byli sobie w stanie poradzić z problemami społecznymi dysproporcjami w rozdziale dochodu narodowego. Doprowadziło to do zubożenia wielkich mas ludności.
W 2003 roku głosami biedoty na prezydenta został wybrany obecnie urzędujący prezydent - Luiz InAcio Lula da Silva.
W Brazylii większość społeczeństwa to katolicy (ok. 70%). Jednak katolicyzm brazylijski różni się choćby od katolicyzmu polskiego. Jest synkretyczny, przeniknęło do niego wiele elementów religii indiańskich i afrykańskich. Bywa że żarliwie wierzący Brazylijczycy po powrocie z kościoła czy pielgrzymki idą na spotkanie spirytualistyczne, korzystają z pomocy szamanów lub dają sobie wróżyć z muszelek. Niemniej jednak Brazylijczycy są bardzo religijni i żywiołowo okazują swą wiarę. Zobaczyć to można w licznych miejscach pielgrzymek Najczęściej i najliczniej są odwiedzane sanktuaria maryjne. Dość często kult maryjny przybiera bardzo spektakularne formy. Przykładem mogą być obchody święta Matki Bożej z Nazaretu w w Belem. jednym z elementów obchodów jest procesja z figurką Maryi z katedry do Sanktuarium Maryjnego. Bywa że uczestniczą w niej nawet dwa miliony wiernych. Część pielgrzymów czterokilometrowa trasę procesji przebywa boso. Z helikopterów wojskowych na figurkę sypane są płatki kwiatów. Procesji cały czas towarzyszą śpiewy, modlitwy, czasem łzy.
Do mniejszości należą ewangelicy, chociaż liczba protestantów w Brazylii w wyniku skutecznego działania ewangelickich misjonarzy stale się zwiększa. Poza kościołem ewangelickim działa też wiele innych wspólnot protestanckich - szacuje się, że liczba dostępnych w tym kraju wersji Pisma Świętego wynosi ponad 300.
Barwną mniejszością są wyznawcy candomble. To religia pochodzenia afrykańskiego, wyznawana pierwotnie przez pracujących na plantacjach czarnoskórych niewolników. Przez długi czas była prześladowana prześladowana, do dziś co bardziej radykalni protestanccy pastorowie uznają ją za formę kultu diabła. Około dwóch milionów Brazylijczyków deklaruje się jako jej wyznawcy. Przychodzący na świat członek tej wspólnoty zostaje wybrany przez jednego lub więcej duchów - patronów. Każdy ma inny zakres władzy i osobowość, jest tez powiązany z innymi zjawiskami przyrodniczymi. Patronów konkretnej osoby identyfikują kapłani. Nie jest to łatwe zadanie, jeśli się weźmie pod uwagę fakt, że jest ich około pięciuset. Jako iż candomble to religia niezwykle synkretyczna w ich poczet zostali też zaliczeni niektórzy katoliccy święci. Rytuały są bardzo widowiskowe. Odbywają się przy dźwiękach tradycyjnej afrykańskiej muzyki granej głównie na bębnach. W ich trakcie medium popadając w trans nawiązuje łączność ze światem duchów, natomiast kapłan wykonuje ceremonialny taniec i kieruje śpiewami zebranych.
Mniejszy odsetek społeczeństwa ( około 0,3%) stanowią wyznawcy voodoo. To połączenie religii zachodnioafrykańskich i katolicyzmu. Voodoo zakłada wiarę w jednego boga ( Bon Dieu), jednak nie oddaje się mu czci. Zamiast tego czci się loa - miejscowe bóstwa, a także duchy przodków. Rytuały voodoo są podobne do candomble. Przy akompaniamencie bębnów kapłan - medium przywołuje loa, które wcielają się w wiernych.
W strefie klimatów równikowych znajduje się około 90% powierzchni Brazylii. W strefie tej można wyróżnić trzy regiony klimatyczne:
Na południu kraju dominuje klimat zwrotnikowy wilgotny, jedynie w częściach wyżej wyniesionych klimat zwrotnikowy wyżynny. Roczna suma opadów wynosi odpowiednio:
Średnia roczna temperatura powietrza wynosi 24°C na Wyżynie Gujańskiej i Nizinie Amazonki oraz 19-26°C na Wyżynie Brazylijskiej.
Najcieplejsze w Brazylii są nasze miesiące zimowe - grudzień, styczeń i luty. Wtedy też występuje najmniej opadów. To najlepsza pora dla plażowiczów, zwłaszcza jeśli wybierają się na południe kraju, gdzie różnica temperatur w zależności od pory roku jest odczuwalna dla turysty. W miesiącach letnich bowiem temperatury są na terenach położonych na południe od Rio de Janeiro o kilka - kilkanaście stopni niższe (w Sao Paulo średnia temperatura w lipcu i sierpniu wynosi 20°C), możliwe są nawet przygruntowe przymrozki. Ponadto między czerwcem i sierpniem nastaje w całym kraju pora deszczowa. Co prawda, tylko na bezludnych rejonach północnego wschodu przybiera ona postać kilkumiesięcznych ulew, ale dobrze wziąć pod uwagę fakt, że w tym czasie w reszcie Brazylii krótkie, tropikalne deszcze padają co dzień. Dodatkowym argumentem przemawiającym za wybraniem się do Brazylii zimą (a zwłaszcza pod koniec lutego) może być karnawał będący jedną z większych atrakcji turystycznych stolicy kraju - Rio de Janeiro. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w tym czasie miasto to przeżywa prawdziwe oblężenie turystów, o miejscach w hotelach trzeba będzie zatem pomyśleć nieco wcześniej.
Ze względu na mniejsze upały i mniejszą niż w reszcie roku wilgotność powietrza do Amazonii najlepiej się wybrać brazylijską zimą - między lipcem a październikiem.
Nieco krótszy jest najlepszy sezon dla surferów: od czerwca do sierpnia. Windsurferzy mogą cieszyć się dobrymi wiatrami dłużej: od lipca do grudnia.
Brazylijczycy to niezwykle otwarci ludzie. Bardzo spontanicznie okazują emocje - widać to zwłaszcza w czasie karnawału, czy w trakcie ważniejszych rozgrywek sportowych, kiedy to tłumy świętują na ulicach. Najbardziej widowiskowe są fety w trakcie Mundialu (rzecz jasna jeśli canarinhos wygrywają) i w czasie czterech ostatnich dni karnawału. Zabawa trwa wtedy całe dnie i noce. Na słynnym Sambodromie w Rio de Janeiro rywalizują wtedy ze sobą szkoły samby. Jako że Brazylia słynie z pięknych kobiet i jest ojczyzną tego tańca jest wtedy na co popatrzeć. Innym świętem widowiskowo obchodzonym jest Nowy Rok. 31 grudnia tłumy wylegają na plaże, by bawić się całą noc. Jest to pozostałość przedchrześcijańskiego kultu bogini mórz - Iemanji
Mieszkańcy Brazylii poza dobrą zabawą przy gorących rytmach lubią tez rozmawiać. Najdogodniejszymi miejscami do nawiązania rozmowy lub do przysłuchiwania się pogawędkom i dyskusjom są kawiarnie. To one są głównymi ośrodkami życia towarzyskiego. Przy doskonałej miejscowej małej czarnej spotykają się w nich przeważnie mężczyźni i oddają się zajęciu dosyć rzadko kojarzonemu ze stereotypem latynoskiego macho - plotkują godzniami.
Jakkolwiek Brazylijczycy są raczej swobodni i bezpośredni, należy pamiętać o kilku zasadach miejscowego savoir-vivre. Przede wszystkim uwagę należy zwrócić na strój. Skąpe stroje będące zwyczajnym widokiem w miastach, w interiorze mogą być odbierane negatywnie. Nie należy odwiedzać miejsc kultu religijnego w nieodpowiednim, odsłaniającym zbyt wiele ubraniu. Do dobrego tonu należy też niewchodzenie w strojach kąpielowych do lokali gastronomicznych. Mile widziane i przyjęte w nich jest natomiast dawanie napiwków wysokości około 10% wartości rachunku.
Nie trzeba też się dziwić, jeśli kelner lub sprzedawca zawyży cenę, lub nie wypłaci całej reszty. To element lokalnego kolorytu, raczej zabawny niż uciążliwy, bowiem wystarczy cierpliwie obstawać przy swoim a należne nam pieniądze zostaną zwrócone. Negocjowanie cen w ogóle z resztą nie jest w Brazylii czymś niezwykłym. Targować się można z ulicznymi sprzedawcami, sklepikarzami, a nawet z recepcjonistami w hotelach. Trzeba natomiast się targować z taksówkarzami jeżdżącymi bez liczników. Z nimi cenę należy ustalić przed rozpoczęciem jazdy.
Zdjęcia można robić niemal wszędzie, poza terenami krasowymi i jaskiniami. Fotografując Indian trzeba najpierw zapytać o zgodę. Niektórzy z nich mogą sobie tego nie życzyć.
Karty kredytowe są akceptowane w większości sklepów w miastach. Gorzej jest z kartami bankomatowymi - bankomaty mogą nie akceptować kart wydanych poza Brazylią. Najpewniejsze są te na lotniskach. Należy też pamiętać o tym, że ilość kantorów jest niewystarczająca. Najpraktyczniej będzie wobec tego wziąć czeki podróżne. Wystawione w dolarach można realizować w banku lub w punktach wymiany walut - casas de cambio. W nich operacja potrwa krócej, ale kurs może być nieco mniej korzystny. Z drugiej strony obliczając korzystność transakcji trzeba wziąć pod uwagę horrendalną dla kieszeni polskiego podróżnika marżę Banco de Brasil - 20$!
Wybierając się do rezerwatów przyrody i rezerwatów Indian należy uzyskać specjalne pozwolenie.
Kierowcy muszą posiadać międzynarodowe prawo jazdy, najlepiej z tłumaczeniem na portugalski. Brazylijscy policjanci nie zawsze znają angielski.
Podróżowanie autostopem po Brazylii nie jest łatwe. Jest to zwyczaj raczej mało popularny. Podwiezienie najlepiej negocjować z kierowcami na postojach.
Osoby mające zamiar poruszać się po interiorze i Amazonii powinny zaszczepić się na żółtą febrę, najlepiej około 10 dni przed przekroczeniem granicy. Lepiej też zabezpieczyć się przed malarią przenoszoną przez komary.
Flora i fauna Brazylii znajdują się pod ścisłą ochroną. Każda pamiątka zawierająca elementy pochodzenia zwierzęcego lub roślinnego może być wykonana z gatunku chronionego. Lepiej przywieźć do kraju cenione na całym świecie instrumenty muzyczne ( zwłaszcza bębny) lub wyroby rękodzieła indiańskiego dostępne w sklepach Artinda.
Miłośnikom egzotyki polecamy sklepy candomble oferujące przedmioty związane z kultem i rzucaniem czarów (patrz rozdział Religia).
Przydatną rzeczą w stanach północnych może okazać się adaptor - w gniazdkach płynie tam bowiem napięcie 110 V. Na południu kraju można używać przywiezionych z Europy urządzeń bez przeszkód.
Zaoszczędzimy na połączeniach telefonicznych dzwoniąc spoza hoteli. Z zagranicą można rozmawiać na otwartych od 10 do 18 pocztach. Nie połączymy się z domem korzystając z automatów na karty telefoniczne, chyba że zakupimy specjalną kartę międzynarodową. Zabierając z Polski telefon komórkowy trzeba wziąć pod uwagę fakt, że będzie on działał tylko w większych miastach, pod warunkiem że jest to aparat trzysystemowy. System GSM dopiero zaczyna funkcjonować.
Brazylijskie urzędy są otwarte w godzinach od 8.00 do 12.00 i od 14.00 do 18.00. Banki są czynne od 11.00 do 16.00, sklepy - od 9.00 do 19.00, a centra handlowe od 10.00 do 22.00. Niektóre sieci supermarketów działają przez całą dobę.
W okresie karnawału większość urzędów nie pracuje. Nic nie załatwimy także w dniach: 1 stycznia, w Wielki Piątek ( święto ruchome), 1 kwietnia (Święto Tiradentes), 1 Maja - (Święto Pracy), 7 września (Dzień Niepodległości) 12 października ( Święto Matki Boskiej Objawionej), 2 listopada (Zaduszki), 15 listopada (Dzień Proklamacji Republiki), 25 grudnia (Boże Narodzenie). Ponadto w poszczególnych stanach celebruje się święta stanowe i religijne o lokalnym znaczeniu.
Nie wymaga się szczepień od osób przybywających z Europy. Szczepienie przeciw żółtej febrze jest jednak szczególnie wskazane dla turystów podróżujących po Amazonii i interiorze Brazylii, a świadectwa szczepień przeciw żółtej febrze wymagane są od osób wjeżdżających do Brazylii z krajów dotkniętych tą chorobą (wg władz brazylijskich dotyczy to głównie sąsiednich państw amazońskich, np. Wenezueli i Kolumbii). Szczepień należy dokonać co najmniej na 10 dni przed przekroczeniem granicy. Pożądane jest również szczepienie przeciw chorobom okresowym, m.in. cholerze. W porze deszczowej wzrasta liczba zachorowań na dengę (groźny rodzaj grypy afrykańskiej, zdarzają się przypadki śmiertelne) oraz malarię. Na obszarze tropikalnym Brazylii należy wystrzegać się picia nie przegotowanej wody. Notuje się także wysoką liczbę zachorowań na AIDS. Przychodnie i szpitale publiczne są bezpłatne, ale poziom ich usług bywa niski. Znacznie wyższy standard oferują prywatne placówki służby zdrowia. Koszty leczenia i leków są wysokie. Doba leczenia w szpitalu prywatnym kosztuje ok. 100–200 USD (bez opatrunków, badań, analiz). Koszt wizyty u lekarza ogólnego wynosi ok. 40–70 USD, wizyta u specjalisty jest odpowiednio droższa.
Przy wjeździe nie są wymagane żadne szczepienia, dobrze jednak przez szczepienie zabezpieczyć się przed tężcem, tyfusem, febrą, zapaleniem opon mózgowych, żółtaczką typu A i B.
Woda z kranu nie nadaje się do picia, zaufać można jedynie wodzie butelkowanej.
Państwowe placówki medyczne udzielają pomocy bezpłatnie, jednak warunki w nich panujące mogą pozostawiać wiele do życzenia. Wizyta w prywatnym gabinecie kosztuje około 50 - 60 USD. Koszty pokryje w kraju ubezpieczyciel po okazaniu rachunku.
Szczepienia:
Jak dojechać?
Brazylia jest bardzo dobrze połączona lotniczo z wieloma miastami świata,
samochodem, autobusem lub pociągiem można natomiast dotrzeć bez większych
problemów z krajów ościennych.
Co zabrać ze sobą?
Wybierając się do Brazylii w porze deszczowej, należy zabrać ze sobą jakieś okrycia, chroniące przed ulewnymi, tropikalnymi deszczami.
Wyjeżdżając na południe kraju w miesiącach letnich, warto pomyśleć o spakowaniu ubrań chroniących przed chłodami.
Przyda się także wszystko, co pomoże nam znosić tropikalne upału: okulary przeciwsłoneczne, krem z filtrem UV i koniecznie jasne nakrycie głowy.
Niestety, punkty informacji turystycznej rzadko funkcjonują w sposób zadowalający. Przewodnik w plecaku dostarczy nam często wiadomości których nie znajdziemy u odpowiednich urzędników.
Jeśli mamy zamiar używać grzałki czy suszarki, adaptor w stanach północnych będzie nieodzowny. Napięcie w tamtejszych gniazdkach wynosi 110V.
Przydatne będą wszelkie środki chroniące przed komarami - po zmroku potrafią być bardzo dokuczliwe, zwłaszcza na terenach wilgotnych. Zaleca się także zabranie podręcznej apteczki zawierającej plastry i środki odkażające, a także leki łagodzące problemy żołądkowe.
Jeśli nie mamy zamiaru korzystać z gościnności droższych czy częściej uczęszczanych przez turystów hoteli, mamy natomiast zamiar spędzić pobyt w Brazylii w bardziej spartańskich warunkach nieodzownych będzie kilka kolejnych przedmiotów. Najbardziej podstawowe to moskitiera (zwłaszcza w rejonie Amazonii), hamak (odradzamy spanie na karimacie ze względu na robactwo) i lekki śpiwór. Nieodzowne będą filtry lub tabletki odkażające wodę - są lżejsze i wydajniejsze od przenośnych urządzeń do jej gotowania.
Informacje dla kierowców
W Brazylii wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy. Dodatkowo wskazane jest
posiadanie tłumaczenia tego dokumentu na język portugalski. Wypadki drogowe
w Brazylii zdarzają się często, należy zatem zachować ostrożność i unikać
jazdy po zmroku.
Komunikacja
Nie ma istotnych ograniczeń w podróżowaniu po kraju z wyjątkiem rezerwatów
przyrody i rezerwatów Indian, do których wjazd jest możliwy jedynie na podstawie
specjalnego zezwolenia. Znaczne tereny są własnością prywatną i są zazwyczaj
oznakowane (Propriedade privada, Fazenda). W Brazylii głównymi środkami transportu
są autobusy i samoloty. Komunikacja lotnicza jest bardzo rozbudowana (lotniska
lokalne, połączenia liniowe, taksówki powietrzne), ale bilety lotnicze są znacznie
droższe niż w Europie. Sieć połączeń autobusowych między stanami jest dobrze
rozwinięta, bilety są stosunkowo tanie, należy jednak pamiętać, że zdarzają się
napady rabunkowe na autobusy, szczególnie podczas nocnych kursów. Z uwagi
na zagrożenie przestępczością pospolitą należy zrezygnować z podróżowania
po Brazylii autostopem. Wybierając noclegi, warto zachować dużą ostrożność
i kierować się wskazówkami przewodników międzynarodowych lub zaufanych przewodników
brazylijskich. Znajomość języków obcych jest bardzo słaba, poza hotelami
i dużymi miastami można się porozumieć praktycznie tylko w języku portugalskim.
Cło, wizy, paszport
Obywatele polscy przybywający do Brazylii jako turyści na okres do 90 dni
w roku są zwolnieni z obowiązku wizowego. Wniosek o przedłużenie prawa pobytu
w celach turystycznych ponad 90 dni można złożyć w policji federalnej
(Policia Federal), najpóźniej na 10 dni przed upływem terminu. Przedłużenie
na dalsze 90 dni jest udzielane w zasadzie automatycznie po wniesieniu
opłaty skarbowej (ok. 10 USD). W razie stwierdzenia nielegalnego pobytu
policja federalna nakazuje obcokrajowcowi opuszczenie kraju w ciągu 8 dni
i obciąża go karą grzywny w wysokości ok. 300 USD (zapłacenie grzywny jest
warunkiem wydania pozwolenia na ponowny wjazd do Brazylii). Cudzoziemiec,
który nie zastosuje się do nakazu opuszczenia Brazylii, może zostać aresztowany
na okres do 60 dni, z możliwością przedłużenia o dalsze 60 dni, aż do deportacji.
Od obywateli polskich zamierzających podjąć działalność zarobkową lub osiedlić
się na stałe wymagane są odpowiednie wizy. Uzyskanie wizy z prawem do pracy
jest trudne (pracodawca musi zagwarantować cudzoziemcowi m.in. płacę na
poziomie powyżej 3000 USD miesięcznie). Przyjęcie na studia potwierdzone
przez uczelnię jest podstawą wydania wizy studenckiej na okres nauki.
Karta stałego pobytu jest wydawana automatycznie osobie będącej członkiem
najbliższej rodziny obywatela brazylijskiego. Paszport musi być ważny minimum
180 dni od dnia przekroczenia granicy. Przy przekraczaniu brazylijskiej
granicy podróżujący otrzymuje kartę wjazdu. Należy ją bezwzględnie zachować
i przechowywać w innym miejscu niż paszport, gdyż w razie utraty lub
uszkodzenia paszportu tylko na jej podstawie można opuścić Brazylię. Służby
graniczne mogą żądać okazania biletu powrotnego, jak również zaświadczenia
o środkach finansowych na pokrycie kosztów pobytu (karty kredytowe, czeki
podróżne bądź gotówka).
Przy wwozie i wywozie waluty do 4000 USD nie ma obowiązku wypełniania deklaracji celnej. Wwiezienie wyższej kwoty należy zadeklarować. Dewizy powyżej 4000 USD można wywieźć tylko do wysokości zgłoszonej uprzednio kwoty. Podczas odprawy celnej należy wypełnić odpowiednią deklarację i okazać ją służbom celnym. Jeśli deklaracja nie zgadza się ze stanem faktycznym, wymierzana jest kara finansowa. Bezcłowo można wwozić upominki do łącznej wartości 500 USD. Przewożona żywność powinna mieć pieczęć kontroli sanitarnej. Aby legalnie wywieźć okazy flory i fauny oraz produkty wykonane ze skóry zwierząt chronionych, trzeba mieć specjalną zgodę kompetentnych władz. Zaleca się kupowanie pamiątek, zwłaszcza wykonanych z piór ptaków, skór, kości i innych surowców zwierzęcych, wyłącznie w sklepach, najlepiej należących do którejś z fundacji ochrony środowiska, np. FUNAI (Fundação Nacional do Indio – Narodowa Fundacja Indian). Wydają one odpowiednie zaświadczenia lub/i rachunki mogące uchronić turystę przed kłopotami na granicy. Obowiązuje bezwzględny zakaz wywożenia zwierząt dzikich i gatunków chronionych (dotyczy to również ryb i owadów!), a także zwierząt domowych bez specjalnego zezwolenia. Każda próba wywiezienia zwierząt bez pozwolenia jest traktowana przez służby graniczne jako przemyt. W Brazylii nie ma ogólnokrajowego podatku VAT i prawodawstwo nie przewiduje zwrotów podatków zapłaconych przez podróżującego.
Jeśli planowany pobyt nie przekracza 90 dni, wiza nie jest wymagana. Należy mieć przy sobie paszport ważny minimum 6 miesięcy. Przy wjeździe otrzymuje się kartę wjazdu. Pozwala ona opuścić kraj w wypadku utraty paszportu. Należy też mieć przy sobie 29 USD na każdy dzień pobytu lub okazać bilet powrotny.
Wywieźć można wszelkie rzeczy osobiste i upominki o wartości nieprzekraczającej 500 USD i w ilości nie wskazującej na to, że mogą być wywożone w celach handlowych. Nie ma ograniczeń co do przywozu i wywozu walut.
Placówki dyplomatyczne
Ambasada Federacyjnej Republiki Brazylii
ul. Poselska 11
03-931 Warszawa
tel. 617 48 00; fax 617 86 89
e-mail: brasil@brasil.org.pl
www.brasil.org.pl
Ambasada RP
SES - Avenida das Naçoes, Qd. 809 Lote 33
70.423-900 Brasilia-D.F. Caixa Postal 07/0263
tel. (0-055 61) 3443-34-38, 3242-92-73
fax. 3242-85-43
e-mail: embpolon@terra.com.br
www.polonia.org.br
Zainteresowani historią sztuki koniecznie powinni zwiedzić brazylijskie kościoły, w których podziwiać można dzieła słynnego artysty okresu kolonialnego - architekta i rzeźbiarza Antonio Francisco Lisboa (1738-1814), bardziej znanego jako Aleijadinho (Kaleki). Był on synem portugalskiego kolonizatora oraz czarnej niewolnicy. Jego dzieła wpisują się w nurt wyszukanego rokoko. Prace tego artysty - malującego na drewnie i rzeźbiącego w kamieniu świadczą o ogromnej wrażliwości twórcy. Realizacji artystycznych zamierzeń nie przeszkodziła nawet choroba Aleijadinho, która coraz bardziej się pogłębiając, doprowadziła go do ułomności. W wieku 30 lat stracił władzę w rękach i nogach, ale nadal rzeźbił, posługując się przywiązanymi do ramion dłutem i młotkiem.
Talent artystyczny tego wybitnego twórcy podziwiać można w kościołach stanu Minas Gerais, przeważnie w mieście Ouro Preto i regionach sąsiedzkich. W okolicach miasta Congonhas znajduje się Kościół Bom Jesus (Dobrego Jezusa), gdzie zachowało się dwanaście posągów Proroków, które sam artysta umieścił na tarasie i schodach wejściowych. Ponadto w sześciu kaplicach modlitewnych Aleijadinho stworzył wspaniałe Stacje Drogi Krzyżowej, z sześćdziesięcioma sześcioma posągami rzeźbionymi w drewnie cedrowym.