| czas trwania: | 22 dni |
| najbliższy termin: |
ZAPYTAJ O TERMIN telefonicznie (34 361 19 30) lub poprzez formularz kontaktowy |
| cena: | 13430 PLN + 535 USD |
LIMA, HUARAZ, LLANGANUCO, CHAVIN DE HUANTAR, TRUJILLO, CHICLAYO, PACHACAMAC, PARACAS, ICA, NAZCA, AREQUIPA, COLCA, PUNO, TITICACA LAKE (UROS + TAQUILE), SILLUSTANI, CUSCO, SACRED VALLEY, PISAC, OLLANTAYTAMBO, ŚWIĘTA DOLINA, MACCHU PICCHU
Zbiórka w porcie lotniczym im. F. Chopina w Warszawie, terminal 1, stara hala odlotów Wylot do Limy przez jeden z portów europejskich. Pierwsze powitanie w czasie transferu do hotelu i zakwaterowanie. Już w pierwszy wieczór w czasie spaceru zobaczymy centrum Limy.


Przed nami 6 godz. przejazd autostradą Pan-American w kierunku Huaraz. Wjedziemy z pustyni na wybrzeżu kaktusów do kordyliery z typowa roślinnością altiplano. Zjedziemy do doliny Huaylas między Kordylira Negra i Kordyliera Blanca. Nasz cel to Huaraz położone u stóp Huarascan, najwyższego szczytu w Peruwiańskich Andach.
Kordyliera Blanca to jedyne w swoim rodzaju lodowe góry. Masyw ten słynie z przepięknych, oblodzonych i stromych wierzchołków. Najbardziej znaną górą w masywie jest Alpamayo. Jest to wspaniała lodowa katedra, obok Matterhornu jedna z najbardziej znanych gór świata. Według wielu plebiscytów w magazynach górskich najpiękniejszy lodowy szczyt na Ziemi. Marzenie wielu wspinaczy z całego świata. Szczyt leży w masywie Santa Cruz, najbardziej na północ wysuniętej części Cordillera Blanca w Peru. Góra ma 5947m wysokości, mimo tego, że otaczają ją wyższe szczyty Alpamayo przykuwa uwagę przede wszystkim swoim kształtem. Wszystkie szczyty charakteryzują bardzo dużym zaśnieżeniem oraz niezwykłymi formacjami śnieżnymi. Góry Cordillera Blanca leżą w klimacie tropikalnym.
Kolacja po zakwaterowaniu w hotelu.


Przejedziemy do Doliny Huaylas. Czeka nas jedniodniowa wycieczka do najbardziej wyjątkowych krajobrazów w Ameryce Łacińskiej. Dolina Huaylas jest rolniczą doliną otoczoną przez 35 szczytów powyżej 6000 n.p.m.. Z doliny udamy się w kierunku rezerwatu Park Huarascan na przejażdżkę łodzią w Lagunie Llanganuco, po cudownych turkusowych siarkowych wodach.
Dziań zakończymy kolacja z tańcami folklorystycznymi.


Zwiedzimy ruiny Chavin de Huantar (Światowe Dziedzictwo Ludzkości UNESCO). Ten archeologiczny kompleks został odkryty przez archeologa Julio C. Tello. Całość założenia architektonicznego została rozplanowana wzdłuż osi wschód-zachód, na powierzchni o wymiarach 150 x 75 m i składa się z budowli o charakterze kultowym. Dwie najważniejsze budowle zostały nazwane: El Castillo (zamek) oraz Wczesna Świątynia.
El Castillo to budowla o wymiarach 75 x 72 m, pierwotnie miała trzy kondygnacje, obecnie zachowana ruina ma wysokość 13,0 m. Cokół wykonany został z ociosanego kamienia, mury zostały ozdobione osadzonymi na trzpieniach kamiennymi głowami przypominających głowy kota oraz fryzem z wyobrażeniem kondora. Portal wejściowy obramowany został dwoma kolumnami o wysokości 2,30 m i średnicy 0,90 m. Dekorację kolumn stanowią wyobrażenia postaci z skrzydłami, ptasimi dziobami i kłami.
Druga ważna budowla zespołu Chavín de Huántar, Wczesna Świątynia jest starsza od zamku. Jej wnętrze to labirynt niskich pomieszczeń, korytarzy, pochylni i schodów. Wewnątrz znajduje się kamienna stela nazywana El Lanzón - sztylet. Jest to wysoki na 4,5 m granitowy monolit o trójkątnym przekroju. Ozdobą monolitu jest relief przedstawiający głowę bóstwa z kłami oraz włosami-wężami.
W Chavín de Huántar znaleziono jeszcze jedną, ważną stelę. Jest to monolit przypominający obelisk. Pokryty został rytami wyobrażającymi pumy lub jaguary, kondory i węże. Rzeźby wykonane w kamieniu to najbardziej charakterystyczna cecha kultury Chavín.
Powrócimy do hotelu na kolację.
Po śniadaniu przejedziemy autostradą Pan-American do Trujillo. Przyjazd do hotelu po południu i czas wolny.


Zwiedzimy Museo de Cassinelli – jedno z najoryginalniejszych muzeów, na stacji benzynowej, z imponujacą prywatną kolekcją ceramiki z okresu kultur Recuay, Chavin, Mochica i Chipu.
Potem przejedziemy na główny plac Trujillo, miasta założonego w 1534 r., gdzie zobaczymy domy z pięknymi balkonami i patio z kolonialnych czasów. Zwiedzimy Bazylikę a po południu przejedziemy do najważniejszego stanowiska archeologicznego kultury Chipu, ruin starożytnego miasta Chan-Chan. Miasto wybudowano z glinianej cegły adobe, suszonej na słońcu i pokrytej następnie lekkim tynkiem, w którym rzeźbiono ornamenty - głównie ptaki, ryby, małe ssaki. oceanu. Centralnym punktem Chan Chan była Chudi - jedna z dziesięciu świątyń-cytadel. Wszystkie one miały kształt prostokątny z wejściem na ścianie północnej i zawierały w sobie miejsca pochówku i modłów, swoiste sale obrad, a także pokoje mieszkalne połączone labiryntem korytarzy. Legendy o początkach Chan Chan mówią o mężczyźnie imieniem Naylamp, który przybył z morza, założył miasto i udał się dalej na zachód.
Przejedziemy na plażę Huanchaco, raj dla plażowiczów i surferów. Zobaczymy lokalnych rybaków pływających po falach w trzcinowych łodziach zwanych "caballitos de totora", używanych od czasów prekolumbijskich przez rybaków z północnego Peru. Autostradą Pan-American udamy się do Chiclayo do hotelu i na kolację.


Zwiedzimy Sipán - stanowisko archeologiczne kultury Moche niedaleko Chiclayo. Zasłynęło ono ze spektakularnego odkrycia Waltera Alvy - grobowca tzw. "Pana z Sipán" w roku 1987. Odnaleziony niezwykle bogaty pochówek, co ważne - nienaruszony przez rabusiów, wyposażony był w liczne ozdoby ze złota i kamieni szlachetnych. W tym samym miejscu znajdowały się także dwa inne bogate groby (Kapłana oraz Starego Pana z Sipan).
Następnie zwiedzimy królewskie grobowce w muzeum Sipan, nowoczesnym kompleksie zbudowanym według stylu starożytnych mieszkańców tego regionu. To wspaniałe muzeum, w którym nie można się nudzić, ma w swoich zbiorach piękne kolekcje klejnotów, ceramiki i tekstyliów Króla Sipan. Po lunchu zwiedzimy Dolinę Piramid Tucume - kompleks 26ciu piramid, który był ostatnią stolicą kultury Sican.
Potem przejedziemy na lotnisko i odlecimy do Limy. Po zakwaterowaniu w hotelu i kolacji, zobaczymy nocne życie stolicy.


Ranek zaczniemy od Tablada de Lurin, której odkrywcą jest prof. Krzysztof Makowski. W tym niezwykłym miejscu, położonym na wysokości ponad 2000 m. n.p.m., odkryto kilkupiętrowe budynki mieszkalne. W ich sąsiedztwie chowano zmarłych wraz z bogatą zastawą grobową. Zobaczymy starożytne ruiny kultowego Pachacamac, wielkiego ośrodka religijnego, gdzie znajdowała się świątynia boga Pachamaca, cel pielgrzymek wszystkich ludów starożytnego Peru. Zobaczymy Świątynię Słońca, która składa się z 5 tarasów, połączonych schodami, prowadzącymi na szczyt piramidy. Jej mury są ozdobione blankami, skąd doskonale widać otaczający Pachacamac i Ocean Spokojny. Pachacamac było siedzibą wyroczni – kapłani tłumaczyli tam wróżby w sanktuarium boga noszącego to samo imię co miasto, bogiem-stwórcą utożsamianym z Viracochą.
Po południu odwiedzimy Park Narodowy Paracas, jedyny chroniony obszar w Peru z morskim ekosystemem. Potem zwiedzimy muzeum Julio C. Tello Sitio oraz zobaczymy „Katedrę”, formację skalną wyrzeźbioną przez wiatr i morze.


Wcześnie rano wyruszymy do Paracas, jadąc autostradą Pan-American, wzdłuż wybrzeża pacyfiku. Dzikie, pustynne krajobrazy, gdzie piasek łączy się z górami, na długo pozostaną nam w pamięci. W zatoce Caracas powitają nas Wyspy Ballestas. Można się dostać na nie jedynie motorówką. Wsiadając do niej już w porcie zobaczymy klekoczące pelikany. Na wyspach zobaczymy lwy morskie, pingwiny i ponad 60 gatunków różnych ptaków morskich oraz życie zwierząt w naturalnym środowisku. Do 1945 roku wyspy te były miejscem zbiorów naturalnego nawozu ptasiego - guano. Był to wtedy główny produkt eksportowy Peru przynoszący ogromne dochody!
Wracając motorówką z wysp zobaczymy na wybrzeżu, wyrzeźbiony w podłożu niezwykły, olbrzymi (250 metrów wysokości) znak – kandelabr, który jest jedną z wielu niewyjaśnionych do tej pory zagadek archeologicznych Peru. Nie wiadomo kiedy, jak i dlaczego powstał, kto go zrobił, ani do czego służył. Istnieją hipotezy mówiące, że świecznik spełniał zadanie punktu orientacyjnego dla przepływających tamtędy statków, ale nie jest to zbyt przekonywujące. Inni łączą powstanie kandelabra z powstaniem znajdujących się niedaleko słynnych linii koło Nazca. Być może kandelabr został wykonany przez rozwijającą się tu między VII wiekiem p.n.e. a II wiekiem n.e. kulturę Paracas. Nazwa Paracas powstała od słowa 'paracas', które oznacza 'piasek padający jak deszcz', ponieważ latem piasek z pustyni powoduje burze piaskowe przypominające deszcz.
Pożegnamy morskie krajobrazy i przejedziemy do Huacachina Lagoon, w Ica, w kierunku pustyni. Zmierzymy się z wydmami jadąc pojazdami buggy. W najpiękniejszych miejscach zrobimy przystanki na zdjęcia wspaniałych krajobrazów. Potem wrócimy do Huacachina i pojedziemy do Nazca. Wieczorem po zakwaterowaniu w hotelu, który jest prawdziwą oazą na pustyni, czeka na nas lokalna kuchnia i obserwacje nieba w planetarium.


Dzień zaczniemy od przelotu nad płaskowyżem (fakultatywnie), podziwiając linie Nazca, które stanowią jedne z najbardziej zagadkowych zapisów na naszej planecie. Zachowały się one od przeszło 2000 lat, dzięki korzystnemu współdziałaniu warunków meteorologicznych i biologicznych. W 1994 roku Linie Nazca zostały objęte ochroną i wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO.
Są wśród nich motywy roślinne, postacie ptaków i zwierząt, a także inne dziwne formy, jak wężogłowy ptak, sylwetka człowieka z głową sowy, czy postać o ogromnych nieproporcjonalnych do reszty ciała dłoniach. Do najbardziej znanych figur należą: koliber, małpa, pająk i "rajski ptak".
Po eksploracji linii wyruszymy w kierunku Arequipa, podziwiając zdumiewające krajobrazy. W nocy przyjedziemy do "Białego Miasta", nazwanego tak ponieważ większość starej części, podobnie jak nasz hotel, zbudowana jest z białego tufu wulkanicznego o nazwie sillar, którego w okolicy nie brakuje (w regionie jest ponad 80 wulkanów).


Zwiedzanie miasta zaczniemy od sąsiedniej Chiliny, gdzie zobaczymy wspaniałe tarasy uprawne, a także malownicze i niezwykłe sąsiedztwo Yanahuara z andaluzyjskimi uliczkami i rezydencjami otoczonymi ogrodami. W Arequipie, której ulice zostały zaprojektowane przez inż. Ernesta Malinowskiego zobaczymy między innymi Katedrę, Kościół La Compania i główny plac Plaza de Armas z pięknymi arkadami.
Kolonialna architektura pokazuje w Arequipie swoje najlepsze wcielenie, a ulica mają wdzięczne kobiece imiona. Santa Catalina jest opiekunką Monasterio de Santa Catalina - imponujacego klasztoru, w ktorym nawet nie należący do fanatyków turystyki sakralnej będą mieli co podziwiać. Klasztor założyła w 1580 roku bogata wdowa Maria de Guzman z przeznaczeniem dla córek z bogatych, mieszczańskich rodów. Chociaż w części Monasterio nadal mieszkają zakonnice, większość przestrzeni klasztornej jest udostępniona zwiedzającym. Klasztor jest olbrzymim labiryntem wąskich uliczek i zaułkow, kaplic, cel, kuchni, pralni i pokojów "rozrywkowych". Uderzy nas niesamowita gra kolorow, glównie rdzawoczerwonego, zielonego i niebieskiego, przy ktorym nawet niebo wydaje się być biale.
Po kolacji poznamy nocne życie Arequipy.


Przejedziemy do Kanionu Colca. Widok na kanion zapiera dech w piersiach: można zobaczyć srebrną nitkę rzeki Colca przepływającą i huczącą w dole kanionu, a co jakiś czas widać majestatycznie unoszące się kondory, które wykorzystują prądy ciepłego powietrza płynącego z głębin kanionu ku wysokim szczytom. Głębokość przepaści w tym miejscu wynosi 1.200 m, ale najwyższa ściana kanionu wznosi się na więcej niż 3.400 m ponad poziomem rzeki i jest cały czas pokryta śniegiem. Kanion został odkryty przez polskich kajakarzy w 1981r. Po drodze odwiedzimy malownicze wioski jak np. Viscachani. Zatrzymamy się w hotelu w sercu kanionu. Po południu udamy się do termalnego resortu Calera, 3 km od Chiway. Tam sprawdzimy, czy gorące łaźnie mają lecznicze właściwości, doceniane przez ludzi z regionu.


W tym dniu będziemy dalej podziwiać jeden z najwspanialszych cudów natury – "Krzyż Kondora". W tym miejscu zobaczymy wywierająca niesamowite wrażenie, panoramę na clif o wysokości 1200m nad rzeką Colca. Po drugiej stronie wznosi się ściana powyżej 3000m. Zobaczymy majestatycznie wznoszące się kondory – unikalny i niezapomniany spektakl przyrody w Południowej Ameryce. Powrócimy do Chiway, gdzie po drodze zjemy lunch. Odwiedzimy lokalne wioski Maca i Yanque.
Potem pojedziemy na nocleg do Puno, miasta na brzegu legendarnego, największego jeziora Ameryki Południowej – Titicaca.


W tym dniu zbadamy największe wysokogórskie jezioro świata, Titicaca, o długości 220 kilometrów. To wewnętrzne morze rozciąga swe wody na wysokości 3,8 tys. m n.p.m. Woda w Titicaca jest słona - rybacy do dzisiaj łowią w nim ryby i żółwie oceaniczne, a nawet koniki morskie.
Najstarsza i najbardziej uprzywilejowana świątynia poświęcona boskiemu Inti wznosiła się na Wyspie Słońca. Wyspa ta miała dla Inków szczególne znaczenie, ponieważ była utożsamiana z tajemniczym pochodzeniem inkaskiej dynastii. Z tego powodu świątynia była otaczana szczególną czcią przez cały okres panowania Inków. Co roku, panujący Inka wraz ze swoim dworem udawał się z pielgrzymką na Wyspę, aby złożyć ofiarę ku czci boskiego ojca Inti. Świątynię otaczały rozległe pola „świętej kukurydzy”. Całoroczne jej zbiory, pochodzące z Wyspy Słońca, rozsyłano do wszystkich spichlerzy państwa, aby te szczególne ziarna „uświęciły” zgromadzone zapasy. Za wielkie szczęście poczytywano sobie, jeżeli ktoś mógł otrzymać choć jedną kolbę tej kukurydzy.
Tereny wokół jeziora Titicaca są gęsto zaludnione. Nad brzegami mieszkają między innymi Indianie Ajmara, Keczua i Uros. Ci ostatni mieszkają dosłownie na jeziorze, ponieważ swoje domostwa zbudowali na pływających wyspach w okolicach Puno.
Wyspy, podobnie jak i znajdujące się na nich zagrody, szkoła i kaplice, są zbudowane z trzciny totora, która gęsto porasta brzegi jeziora. Do poruszania się po jeziorze Titicaca zarówno Inkom, jak i autochtonom służą trzcinowe łodzie-tratwy, tzw. balsas, również zbudowane z tego samego gatunku trzciny.
Odkryjemy Wyspy Uros i Taquile . Zjemy lunch w restauracji z lokalną społecznością. Potem spotkamy się z lokalnym szamanem, który przedstawi nam zasady rozumienia świata przez mieszkańców Andów. Kolacja i nocleg na wyspie Taquile.


Po śniadaniu, czas wolny na zdjęcia i zakupy pamiątek, powrót do Puno. Zwiedzanie historycznego centrum miasta: główny plac, katedra, miejski ratusz, pałac sprawiedliwości i inne miejsca o wielkiej wartości historycznej. Przejazd do Uta Puma i Kuntur Wasi Miradors, przystanków z pięknymi widokami miasta i jeziora Titicaca. Zobaczymy Łuk Deustua zbudowany przez Hiszpanów oraz Yaravi, łódź muzeum.


Przejedziemy do Chullpas w Sillustani gdzie zobaczymy groby wieżowe. Wieże pochówkowe zwane chullpas służyły głównie elicie plemiennej, a cały ten teren był miejscem sakralnym, gdzie odbywały się liczne obrzędy i ceremonie.
Groby wieżowe występują nie tylko w tym miejscu, ale spotkać je można na Altiplano zarówno w Peru, jak i w Boliwii. Różna jest też ich konstrukcja-tutaj są okrągle i zbudowane z kamienia, gdzie indziej jako budulca używano cegły adobe, a sama chullpa powstawała na planie kwadratu. Co więcej, podobne konstrukcje zwane tupa odkryto na Wyspie Wielkanocnej. Zmarłych umieszczano w chullpas w pozycji embrionalnej i zaopatrywano w przedmioty codziennego użytku oraz ozdoby.
Wysoko położony czerwonawy płaskowyż, a w dole ciemnobłękitne, tajemnicze jezioro Umayo wyglądające jak miejsce spoczynku duchów dawno zmarłych mieszkańców tych ziem - to najbardziej niezwykłe i uduchowione po Machu Picchu miejsce w Peru. Nie ma tam tłumów turystów, będziemy mogli więc spokojnie kontemplować urodę tej nekropolii.
Po drodze odwiedzimy wioskę Pucara oraz Racchi, ok. 100 km od Cusco, które słynie z interesującego kompleksu archeologicznego ze świątynią Wiracocha.
Zwiedzimy też Andahuaylillas (3198 m n.p.m) - niewielkie miasteczko położone ok. 35 km od Cusco. Najważniejszą atrakcją jest tutaj kościół San Pedro de Andahuaylillas zwany kaplicą sykstyńską Ameryki Południowej - wnętrze świątyni zdobią przepiękne malowidła ścienne - pomimo skromnej architektury wystrój jest imponujący.
Zanim dotrzemy do Świętej Doliny, zatrzymamy się w Piquillacta, żeby zrobić zdjęcia starożytnego miejsca Huari.
Po drodze zjemy lunch i przejedziemy do hotelu. Wieczorem będziemy mieć czas wolny na pierwsze wrażenia z pobytu w Świętej Dolinie.


W tym dniu zwiedzamy Cuzco, którego nazwa pochodzi z języka keczua i oznacza pępek świata, centrum. Dlatego też w mitologii inkaskiej jest miejscem gdzie stykają się świat podziemny, świat widzialny oraz wyższy świat. Jest też historyczną stolicą Peru, stanowiąc stolicę Imperium Inków, oraz stolicę regionu o tej samej nazwie. Położone w południowej części Peru na wysokości 3326 m n.p.m. zostało założone przez pierwszego władcę Inków Manco Capaca w XII wieku, przeszło w ręce hiszpańskich konkwistadorów w 1533 r. zdobyte przez oddziały Francisco Pizarro. Z czasów inkaskich zachowały się pozostałości zabudowań, a ze względu na zachowane budynki, place i ulice z czasów prekolumbijskich oraz architekturę kolonialną miasto w 1983 r. zostało uznane przez UNESCO za Dziedzictwo Kulturowe Ludzkości. Do zabytków epoki kolonialnej należą przede wszystkim liczne kościoły i klasztory, m.in: kościół La Campañia wzniesiony na fundamentach pałacu władcy Inków Huayna Kapaka oraz katedra.
W pobliżu Cuzco, na zboczach Sacsahuamán, w około 1438 za panowania Pachacuteca zbudowana została twierdza o potrójnej, zygzakowatej linii murów obronnych. Plan twierdzy przypomina paszczę pumy, a 22 zygzaki murów to jej zęby. Mury obronne twierdzy zbudowane zostały bez użycia zaprawy z wielokątnych bloków kamiennych, różnej wielkości (największy waży ok. 300,0 t). Bloki zostały ściśle do siebie dopasowane w celu zapewnienia stabilności konstrukcji.
Wewnątrz twierdzy wzniesiona została baszta na planie koła, z wewnętrznym dziedzińcem, otoczona podwójnym murem. Miała stanowić ostatni punkt oporu. Na trzech tarasach w obrębie murów obronnych pobudowano pomieszczenia mieszkalne, magazyny, zbiornik na wodę zasilany podziemnym systemem kanałów. W twierdzy, przez pięć miesięcy bronił się Manco Inca w 1536 podczas antyhiszpańskiego powstania. Po jego upadku twierdza została zburzona.
Do innych zabytków znajdujących się w pobliżu Cuzco należą pozostałości zabudowań Tambomachay. Jest to budowla złożona z dwóch brył w kształcie tarasów wykonanych z wygładzonych ciosów kamiennych. Po nich nieustannie przepływa woda o właściwościach leczniczych. W murach wykonane są ślepe wnęki o wysokości ponad 1,5 m. Miejsce to, najprawdopodobniej związane z kultem wody, nazywane jest Kąpieliskiem Inki.
Skalne sanktuarium Kenko, pełniło rolę obserwatorium astronomicznego. Jest to okrągła, kamienna budowla wzniesiona wokół megalitu zwanego intihuatana, czyli "miejsce, gdzie przystaje słońce". Na skalnej płycie przykrywającej grotę wyryte są rośliny i zwierzęta symbolizujące panowanie Inki nad naturą. Wewnętrzne nisze najprawdopodobniej były miejscem składania mumii przygotowanych do rytuałów pogrzebowych. Grota uważana jest za grobowiec Inki Pachacutiego.
Do zespołu zabudowań Cuzco należy także położona we wsi Cacha świątynia Wirakoczy. Jest to największa inkaska świątynia. Zbudowana została na planie prostokąta o wymiarach 100 x 26,5 m. Konstrukcja świątyni składa się z czterech naw przedzielonych pośrodku wysokim, 12,0 m murem wykonanym z cegieł adobe. Mur postawiony jest na kamiennym fundamencie. W murze wykonano szereg drzwi i okien. Plac, przy którym stoi świątynia, otoczony był zabudowaniami mieszkalnymi przeznaczonymi dla kapłanów.
Po długim dniu czeka nas kolacja w lokalnej restauracji i wieczorek.


Dzień rozpoczniemy na indianskim targu Pisac. Pisac to malutkie miasteczko, na którym 2-3 razy w tygodniu jest organizowany targ gdzie można kupić pamiątki lub wszystko inne potrzebne w codziennym życiu. Targ jest ciekawy, ponieważ jest dużo miejscowej ludności. Będziemy mieć możliwość zakupów, zobaczymy przykłady tkactwa, lokalne tradycje i folklor. Oczywiscie dużo jest ludzi celowo ubranych w stroje ludowe gdzie za drobna opłatż można ich fotografowac.
Potem przejedziemy do Ollantaytambo oryginalnej wioski Inków. Po zwiedzeniu wioski przejedziemy do hotelu w Aquas Calientes.


Wcześnie rano przejedziemy na dworzec kolejowy i potem pociągiem do Macchu Picchu. Pociąg jedzie doliną rzeki Urubamba. Dolina zwęża się, tak że między stromymi skałami, obok spienionej wody, mieści się już tylko jedna nitka torów.
Na górze roztacza się znany ze zdjęć widok - ogromna, szpiczasta granitowa skała. Wbrew temu co wszyscy myślą, to nie Machu Picchu, ale Huayna Picchu czyli w języku keczua Młoda Góra. Machu Picchu, czyli Starą Górę, będziemy mieć za plecami, a ruiny miasta rozpościerają się na przełęczy między nimi.
Najważniejsze budowle ulokowano na najwyższych tarasach. Granitowe bloki wciąż przylegają do siebie tak, jak chcieli tego inkascy budowniczowie, absolutni mistrzowie swego fachu. Tak starannie szlifowali krawędzie, że między bloki - mimo że nie używali żadnej zaprawy - trudno wetknąć choćby ostrze noża.
Prawie wszystkie ważne obiekty były poświęcone kultowi słońca. Jest tu Świątynia Słońca - jedyny w Machu Picchu budynek wzniesiony na planie półokręgu (podobny do Coricanchy w Cuzco). Jedno jej okno wychodzi na wschód - podczas zimowego przesilenia 21 czerwca promienie wschodzącego słońca przechodzą dokładnie tędy. Drugie, skierowane bardziej na południe, przepuszcza ów promień podczas letniego przesilenia 21 grudnia. W ten sposób Inkowie byli w stanie wyznaczyć pory roku. Umieli też wyznaczać ruchy słońca, księżyca i gwiazd, określać dni i miesiące. Ich rok kalendarzowy był taki jak nasz. Ale chrześcijańska Europa przyjęła kalendarz juliański w XVI w. W tym czasie Inkowie już dawno używali niemal identycznego, tyle że swojego pomysłu.
Po poznaniu Świętej Góry i mistycznych doznaniach wrócimy do hotelu na kolację.


Ponownie odwiedzimy Machu Picchu i wejdziemy na Huany Picchu "młoda górę", z której zrobimy zdjęcia wspaniałych widoków. Spotkamy się z resztą grupy i pociągiem wrócimy do Cusco na kolację z wieczorkiem tańców folklorystycznych.


Po śniadaniu przejedziemy na lotnisko i samolotem przelecimy do Limy. Przed południem zwiedzimy historyczne centrum stolicy.
Zobaczymy całe kolonialne centrum miasta z Plaza de Armas i stojącą przy nim Katedrą, w której znajduje się sarkofag konkwistadora Francisco Pizarro oraz Konwent Św. Franciszka. Potem udamy się do bardziej nowoczesnego obszaru, będącego centrum sztuki, kultury, finansów i handlu. Po pożegnalnym lunchu zwiedzimy Muzeum Archeologiczne.
Wieczorem transfer na lotnisko i przelot do Europy.


Ten dzień zaczyna się wcześnie rano - przewodnik odbierze nas z hotelu ok. 6.30 i w ciągu godziny przejedziemy do Urubamby, gdzie zjemy śniadanie. Potem w Chilca (2680mnp) na Kilometrze 82 zaczniemy trekking. Po około 3 godzinach marszu zatrzymamy się na lunch. Potem kontynuujemy trekking aż do pierwszego obozu w Wayllabamba a po drodze zwiedzimy kompleks archeologiczny Llactapata (2650mnp). Wizyta w tym miejscu wywiera duże wrażenie, zwłaszcza wieża Pupitujuy, która była używana do celów rytualnych i jako więzienie. Po drodze do obozu, schodząc w dół, miniemy rzekę Cusichaca, ośnieżony szczyt góry Veronica i wioskę Hatunchaca aby potem lekko pod górę dotrzeć na miejsce odpoczynku. Kolacja przy wieczornych opowieściach, obserwacja gwiazd i nocleg w obozie. Zalecamy dobre jedzenie i dużo odpoczynku przed następnym najtrudniejszym dniem w całym trekkingu. Na wysokości 3000 w nocy może być zimno.


Pobudka o 6.00 I czas na spakowanie bagażu i śniadanie. Ten dzień uważany jest za najtrudniejszy, ponieważ trzeba pokonać wysokość 1200 m do najwyższego punktu Warmiwañusca (4215mnp), zwanego Przełęczą Martwej Kobiety. Nie tylko niesamowite widoki Kordyliery Wilkabamba sprawią nam przyjemność – będzie to również wielka satysfakcja z osiągnięcia celu po 4-5 godzinnej wspinaczce. Na tej wysokości może być zimno, więc pod ręką trzeba mieć ciepłe ubranie. Po odpoczynku i zdjęciach a także ułożeniu własnej „apachety” – rytualnej wieży z kamieni poświęconej ziemi i górom, zejdziemy na lunch do Vizcachayoc a potem do obozu w Pacaymayo (3500mnp) na kolację i nocleg. W tym obozie można skorzystać z zimnego prysznica.


Trzeci dzień uważany jest za najdłuższy ale też najbardziej interesujący. Zaczynamy od 1,5 godzinnego zejścia do przełęczy Runkurakay (3950mnp), gdzie zwiedzimy kompleksy archeologiczne Runkurakay i w przeszłości punkt kontrolny dla Inków udających się do Machu Picchu - Sayacmarca (3600mnp)
Zjemy lunch w Chaqquicocha. Po krótkim odpoczynku zejdziemy po kamiennych schodach (trochę męczące), mijając piękne ruiny Intipata, kompleks zielonych tarasów z wpływem Amazońskiej dżungli, 20m tunel Inki, do Phuya Patamarka (miasto w chmurach), następnego ważnego archeologicznego pomnika. Dotrzemy do Wiñay Huayna ( zawsze młody – nazwa orchidei z tej strefy), na zwiedzanie z przewodnikiem tego spektakularnie położonego kompleksu. W obozie czeka na nas kolacja, zasłużone piwo, zimny prysznic i nocleg.


Ten dzień zaczynamy wcześniej niż zwykle, o 5.30 rozpoczynając wędrówkę przez las w kierunku Machu Picchu. Jest jeszcze ciemno, dlatego na wąskiej ścieżce przydatne są latarki. Po 1.5 godz. dotrzemy do Inti Punku – Bramy Słońca, wejścia do świętego miasta. Z tego miejsca zobaczymy po raz pierwszy niezwykły panoramiczny widok majestatycznego miejsca. Już tylko 1,5 godz. będzie dzielić nas od celu. Po dotarciu do Machu Picchu zwiedzimy z przewodnikiem wszystkie miejsca w mieście, będziemy mieć wolny czas na zdjęcia i samodzielne zbadanie ruin. Potem spotkamy się z resztą grupy, która przyjechała pociągiem, żeby powrócić autobusem do Aguas Calientes i dalej pociągiem do Cusco.
Nasze hotele w czasie wycieczki:
Lima – Gran Hotel Bolivar, 3*
Komfortowy hotel z wieloletnimi tradycjami o wyjątkowym położeniu pod kątem historycznym, jednocześnie w
sercu centrum handlowym i kulturalnym, naprzeciw słynnego Plaza San Martin, miejsce pobytu wielu znakomitości
ze świata polityki, kultury i rozrywki.
Huaraz – El Tumi, 3*
Hotel w dogodnym położeniu w centrum, z najlepszą restauracją w Huaraz.
Trujillo – Gran Hotel El Golf Trujillo, 5*
Jedyny 5* hotel w północnym Peru. Komfortowy, z dwoma basenami i pięknym ogrodem. Restauracja powalająca
na kolana.
Chiclayo – Las Musas 3*
Wygodny hotel z kasynem w centrum, z renomowaną kuchnią
Paracas – Hacienda Bahia Paracas, 4*
Luksusowy hotel z kasynem, położony bardzo blisko przy plażach Costa Verde. Łatwy dostęp do licznych centrów
handlowych, finansowych, kulturalnych, turystycznych i rozrywkowych.
Nazca – Majoro, 4*
Wspaniały hotel otoczony naturą w czystej postaci. Miejsce stworzone do wypoczynku duszy i ciała. Relaks wśród
cudów przyrody w towarzystwie cudów cywilizacji Nazca.
Arequipa – Casa Andina Classic, 4*
Komfortowy hotel wybudowany z kamienia wulkanicznego, zlokalizowany w starej części Arequipy. Zapewnia
łatwy dostęp do licznych regionalnych atrakcji turystycznych, 5 min. od centrum.
Colca - Casa Andina Classic, 4*
Komfortowy hotel leżacy w centrum kolonialnego miasta Chivay, w sercu Kanionu Colca, doskonały punkt
wypadowy do zwiedzania doliny, z obserwatorium astronomicznym.
Puno – Sonesta Posada Del Inca, 3*
Wspaniały hotel położony przy brzegach Jeziora Titicaca, uświęconego jeziora inkaskiego imperium. Hotel może
świecić przykładem peruwiańskiej gościnności i pochwalić się wspaniałymi widokami. Szeroki dostęp do wszelkich
turystycznych atrakcji regionu.
Cusco – Jose Antonio, 5*
Wspaniały hotel zlokalizowany w samym centrum archeologicznym jednego z najstarszych miast w Ameryce.
Położony niedaleko Plaza de Armas, całkowicie nowy hotel posiadający świeżą architekturę połączoną z
kolonialnym stylem.
Valle – San Agustin Urubamba Superior, 5*
Piękny hotel ze wspaniałymi ogrodami, kompleksem spa i odkrytym basenem. Bardzo bogato wyposażone duże
pokoje, wspaniała obsługa i wszechobecna cisza sprzyjają wypoczynkowi.
Aguas Calientes – Inti Punku, 3*
Wspaniały hotel położony w tym majestatycznym miejscu gdzie natura napotyka dzieła naszych przodków. Piękne
widoki z okna zachęcają do zwiedzania a wspaniała obsługa i bogata oferta hotelu wypełniają przyjemnie czas.
Lima – San Agustin Exclusive, 4*
Zbudowany w doskonałym miejscu, w najbardziej ekskluzywnym i modnym
obszarze centrów handlowych. Wychodząc z tego luksusowego hotelu, znajdziemy się w samym sercu pięknego,
niewątpliwie fascynującego miasta.























































